• Grafika zdjęcie główne góra strony
  • Grafika zdjęcie główne góra strony

Dożywocie za zabójstwo konkubiny oraz usiłowanie zabójstwa córki

Wyrokiem z dnia 28 grudnia 2017r. sygn. II AKa 316/17 Sąd Apelacyjny we Wrocławiu utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 29 czerwca 2017r. sygn. III K 12/17, mocą którego Marek L. został uznany za winnego  popełnienia czynów z art. 148 § 2 pkt 1 k.k. i art. 207 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. oraz z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. i art. 207 § k.k. w zw. art. 11 § 2 k.k.  i skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Sąd odwoławczy jedynie kosmetycznie zmienił zaskarżone orzeczenie pierwszoinstancyjne w kwestii określenia terminu ubiegania się oskarżonego o warunkowe przedterminowe zwolnienie. Sąd I instancji uznał, że Marek L. będzie mógł skorzystać z tej instytucji po odbyciu co najmniej 30 lat pozbawienia wolności, zaś sąd odwoławczy przyjął kodeksową regulację, wynikającą z treści art. 78 §  3 k.k., że  uprawnienie do ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie przysługiwać mu będzie po odbyciu 25 lat pozbawienia wonności.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu przyjął, że popełnienie przez oskarżonego zbrodni zabójstwa ze szczególnym udręczeniem na szkodę osoby najbliższej - konkubiny oraz usiłowanie dokonania kolejnej zbrodni zabójstwa na szkodę córki tj. osób, którymi winien się jako „głowa rodziny” opiekować, wskazuje na maksymalny stopień społecznej szkodliwości i maksymalny stopień zawinienia oraz demoralizacji , co powoduje, że nie nadaje się on do współżycia w społeczeństwie, zaś jedynie kara eliminacyjna dożywotniego pozbawienia wolności pozostanie w zgodzie ze społecznym poczuciem sprawiedliwości.

Oskarżony Marek L. w okresie poprzedzającym popełnienie czynu zabójstwa znęcał się w sposób fizyczny i psychiczny nad swoją konkubiną Małgorzatą R., z którą pozostawał w związku konkubenckim przez 20 lat, oraz córką Aleksandrą. Czynił to także po opuszczeniu zajmowanego wspólnie z pokrzywdzonymi mieszkania, kiedy Małgorzata R. podjęła decyzję o ostatecznym zakończeniu związku z oskarżonym. W konsekwencji zaplanował on zbrodnię zabójstwa osób dla siebie najbliższych  z użyciem siekiery, zaskoczył swoje ofiary podczas snu w ich mieszkaniu, do którego zabroniono mu wstępu i będąc pod wpływem alkoholu zadał ofiarom kilkadziesiąt ciosów siekierą, nie dając im jakichkolwiek szans na skuteczną obronę.